Niezłe Kino na głównej stronie Onetu, czyli jak to jest z wpływem blogera na rzeczywistość | komentarz po warszawskiej Tubie03

tubaNa wstępie chciałbym zaznaczyć, że piszę tutaj jako bloger z krwi i kości, pasjonat i znawca kina, który na blogu Niezłe Kino realizuje się jako bloger. Piszę świeżo po konferencji branży internetowej Tuba03, zorganizowanej przez Macieja Budzicha z bloga MediafunArtegence. Piszę, ponieważ czuję pewien niedosyt.

W tym roku Tuba w całości poświęcona była tematyce blogów. My, jako sieć Blomedia, uczestniczyliśmy w niej jako prelegenci. Mniejsza o prezentacje (jedne były lepsze, inne zdecydowanie poniżej średniej), interesujące było to, co było mi dane usłyszeć z ust przedstawicieli środowisk styku PRu i marketingu. Interesująca (a może niepokojąca?) była bezradność blogerów, bądź ludzi związanych z blogosferą, którzy z niesłychaną trudnością odpierali zarzuty. Czego one dotyczyły?

Blogi nie są opiniotwórcze, blogi nie są cytowane, blogi to takie media, tylko że bez marki. Jeżeli tak nie jest, jeżeli blogi mają rzeczywiście ogromny wpływ na rzeczywistość, to pokażcie nam przykład (w żargonie marketingowców – case). A case`ów jest mało? A bo Polska jakaś taka w tyle. A bo internet jeszcze tu nie dojrzał? ręce mi opadły.

Chcecie mieć case? Może nie jest to przykład sukcesu sprzedażowego, choć taki z pewnością ukontentował by połowę obecnych na sali warszawskiego Multikina, ale jest to świetny przykład wpływu blogera na rzeczywistość. Tego, jak ogromną siłę może mieć zapoczątkowana na blogu burza, która wcale nie miała być burzą w szklance wody, lecz była częścią z góry obmyślonej strategii. Teraz więc coś z mojego podwórka.

Na początku wakacji do mediów przedostała się informacja o niechybnym zamknięciu jednego z najważniejszych kin w stolicy, warszawskiego kina Luna (ktoś nie słyszał o tej sprawie?!). Instytucja Max-Film zdecydowała się nie przedłużyć umowy najmu dotychczasowemu najemcy, firmie SPI. Google utwierdził mnie w przekonaniu, że mamy tu do czynienia z sytuacją poważną. Luna może zostać rzeczywiście zamknięta. Postanowiłem więc zadziałać, a zaczęło się, a jakże – od bloga. Wpis - Podpisz petycję i uratuj warszawskie kina Iluzjon i Luna przed zamknięciem do dzisiaj zebrał? 537 komentarzy! Nieźle jak na bloga. Linka do niego rozesłałem w różne miejsca, zwracając uwagę na sprawę mediom. Jednocześnie użyłem (chodź z powodzeniem można było odpalić coś takiego na blogu) programu do zakładania interaktywnych petycji. Protest przeciwko zamknięciu kina podpisało ok. 13 tys. osób (mówię tu o niepowtarzających się adresach IP). Sprawa nabrała tempa. Następny wpis na blogu brzmiał:

Dzięki inicjatywie bloga NiezłeKino.pl i Waszemu zaangażowaniu udało nam się do tej pory zebrać ponad 1000 podpisów pod petycją ?Nie dla zamknięcia warszawskich kin Luna oraz Iluzjon?. Wszystkich z Was zapraszam do złożenia swojego podpisu, on naprawdę dużo znaczy! Petycja wysłana zostanie do siedziby firmy Max Film, z której powodu mają zostać zamknięte dwa popularne warszawskie kina niezależne – Luna oraz Iluzjon. Rozważamy również przesłanie jej do Ministerstwa Kultury. Niech nas usłyszą!

Po nim urwał mi się telefon. W krótkim czasie, w którym zorganizowałem m.in. pikietę przed kinem Luna, wypowiedziałem się dla TVN Warszawa, TVP, byłem obecny jako strona w konfrontacji z prezesem Max Filmu Lechem Jaworskim w poranku Radia PIN oraz Radia Warszawa, wypowiedziałem się dla Antyradia i Radia Kolor, znalazłem się (oczywiście cały czas jako bloger Niezłego Kina) na czwartej stronie Stołecznej Gazety Wyborczej, w Dzienniku, Życiu Warszawy, Rzeczpospolitej (z którą miałem stały kontakt), Echu Miasta (moje zdjęcie, wraz z nazwą bloga, świeciło się na ?infoscreenach? w warszawskim metrze), a w sieci napisały o sprawie Stopklatka, Filmweb, no i wskoczyłem na główną stronę Onetu. Mało?

dsc00430-600x450

Lech Jaworski, prezes Max Filmu podczas pikiety przed kinem Luna, którą zorganizowałem

Jaki był efekt tej akcji? Media usłyszały wiele obietnic, z których Max Film, jeżeli nie będzie zmuszony, to na pewno postara się wywiązać. Ja pokazałem, że jeżeli zechcę, będę w stanie (jako aktywny bloger!) zorganizować protest i na 30 tys. osób.

Kino Luna, chociaż zmieniło swoich właścicieli, nie zostało zamknięte. Z tego, co mi wiadomo, repertuar będzie w nim więcej niż zadowalający. Max Film zmienił swoje logo na bardziej filmowe i ruszył z kampanią wizerunkową. Czyja to zasługa? Wielu osób. Co tak naprawdę stanie się z kinem Luna? Zobaczymy za jakiś czas. Chciałem wam tylko udowodnić jak ważny stał się mój głos. Głos aktywnego blogera.

Odpowiedź na pytanie: czy środki, których użyłem są wykorzystywane w zwykłych kampaniach marketingowych czy promocyjnych pozostawiam zainteresowanym.

foto: Jan Rychter

więcej na temat: Niezłe Kino

Relacje z Tuby03 znalazłem m.in. na blogach: Mediafun, Antyweb, Zarabianie na blogach, Brand Doctor.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj

Dodaj swój komentarz